poniedziałek, 18 stycznia 2016
Zamiast płonącej wyspy
Chciałam łyknąć kultury na inaugurację jej europejskiej stolicy. Lubię ogień. Dałam się skusić na "Płonącą wyspę". I to właściwie tyle.
Sposób prezentacji widowiska łączącego pantomimę, akrobacje i ogień sprawił, że te atrakcje podziwiać mogli tylko widzowie z pierwszych rzędów pod sceną. Jak nie można wypiętrzyć widowni na wzór trybun, to pozostaje podnieść scenę - wydawało by się, że to oczywiste, ale organizatorzy na to nie wpadli. Nie mieli też chyba żadnego pomysłu na inscenizację, bo był to zlepek sugerujący powstawanie scenariusza na zasadzie: "Łykasz ogień? Ok, to będziesz łykał. Robicie piramidę? Nada się. Umiesz chodzić na szczudłach? To cię ubierzemy cudacznie i będziesz chodził. Nic nie umiesz? Nie szkodzi, damy ci skrzydła i będziesz nimi machać..."
Odpuściłam. Świat wokół Wyspy Słodowej nie płonął, ale świecił, błyszczał i przyciągał wzrok.
Wrocław - Wyspa Słodowa, ul. Grodzka, Uniwersytet, Most Uniwersytecki, Ostrów Tumski
czwartek, 31 grudnia 2015
sobota, 26 grudnia 2015
Zza krat
Pawilon Czterech Kopuł po renowacji raz jeszcze – tym razem mniej entuzjastycznie.
Zbudowano go jako zamknięty czworokąt, otaczający duży wewnętrzny dziedziniec. Kiedyś otwarty, dziś przykryty szklanym dachem. Ideę jego zadaszenia można zrozumieć – pozwoli to wykorzystać go jako dodatkową powierzchnię ekspozycyjną, przestronną i naturalnie doświetloną. Ale realizacja budzi sprzeciw. Konstrukcja jest ciężka, gęsta, przytłaczająca, bardzo nowoczesna, wręcz industrialna i nijak nie pasuje do modernistycznej elegancji samego budynku. A co gorsze, wystaje powyżej murów i jest widoczna także z zewnątrz.
Pewnie inaczej się nie dało, to jednak duża powierzchnia szkła i siłą woli się utrzymywać nie będzie. Ale może nie każdą ideę trzeba realizować na siłę...
Wrocław, Pawilon Czterech Kopuł
piątek, 18 grudnia 2015
Pod kopułami
Pawilon Czterech Kopuł we Wrocławiu - modernistyczny pawilon wystawowy, zbudowany według projektu Hansa Poelziga w początkach XX wieku. Sąsiaduje z Halą Stulecia i razem z nią trafił w 2006 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Przez wiele lat budowla widmo - zaniedbany i bezużyteczny. Teraz po remoncie będzie wykorzystywany do ekspozycji sztuki współczesnej. Ale już sam jako taki może stanowić atrakcję godną odwiedzenia.
Biel, przestrzeń, światło... i murowany poczwórny zawrót głowy.
Wrocław - Pawilon Czterech Kopuł
Subskrybuj:
Posty (Atom)