Pawilon Czterech Kopuł po renowacji raz jeszcze – tym razem mniej entuzjastycznie.
Zbudowano go jako zamknięty czworokąt, otaczający duży wewnętrzny dziedziniec. Kiedyś otwarty, dziś przykryty szklanym dachem. Ideę jego zadaszenia można zrozumieć – pozwoli to wykorzystać go jako dodatkową powierzchnię ekspozycyjną, przestronną i naturalnie doświetloną. Ale realizacja budzi sprzeciw. Konstrukcja jest ciężka, gęsta, przytłaczająca, bardzo nowoczesna, wręcz industrialna i nijak nie pasuje do modernistycznej elegancji samego budynku. A co gorsze, wystaje powyżej murów i jest widoczna także z zewnątrz.
Pewnie inaczej się nie dało, to jednak duża powierzchnia szkła i siłą woli się utrzymywać nie będzie. Ale może nie każdą ideę trzeba realizować na siłę...
Wrocław, Pawilon Czterech Kopuł